Topielec – interpretacja

Bolesław Leśmian to polski poeta i prozaik. Tworzył w okresie dwudziestolecia międzywojennego. W swych utworach często poruszał tematy metafizyczne, nadprzyrodzone, a także sięgał po motyw egzystencjalny. Widać w nich również silną inspirację romantyzmem, między innymi nawiązaniami do natury i mistycyzmu. Jeden z utworów, w którym autor posłużył się fantastyką, sytuacjami wręcz magicznymi i nadnaturalnymi nosi tytuł „Topielec”.

Topielec – analiza i środki stylistyczne

„Topielec” Bolesława Leśmiana ma budowę stychiczną – to znaczy, że brak mu podziału na strofy, ma budowę ciągłą. Składa się z dwudziestu wersów. Pojawiają się w nim rymy parzyste (aabb).

Podmiot liryczny nie ujawnia swojej obecności, mamy zatem do czynienia z przykładem liryki pośredniej. Osoba mówiąca pełni funkcję narratora, który przedstawia obserwowane wydarzenia.

Utwór jest niezwykle bogaty stylistycznie. Znajdziemy w nim między innymi epitety, np.: „demo zieleni”, „rozdzwonione dzbany”, „brzask głuchy”, czy metafory, np.: „Gdzie się las upodobnia łące niespodzianie”, „Przewędrował świat cały z obłoków w obłoki”. Zastosowano także powtórzenia : „Leżą zwłoki wędrowca, zbędne sobie zwłoki”, „I kusił coraz głębiej – w tę zieleń, w tę zieleń!”. Kilka wersów rozpoczyna się od spójnika „I”, czyli mamy do czynienia z anaforą, np.: „I wabił nieustannych rozkwitów pośpiechem, I nęcił ust zdyszanych tajemnym bezśmiechem”. Zauważymy również porównanie: „Cienisty, jak bór w borze” oraz wykrzyknienie: „I kusił coraz głębiej – w tę zieleń, w tę zieleń!”.

Charakterystyczne dla Leśmiana są neologizmy, nazwane nawet jego nazwiskiem leśmianizmami, one również znalazły się w utworze : „bezśmiechem”, „niedowcieleń”.

Topielec – interpretacja wiersza

Jedność człowieka z naturą

W utworze znajdujemy opis tytułowego topielca, którego zwłoki leżą na leśnej polanie. Co ciekawe nie jest to człowiek, który utopił się w wodzie, ale zatopił się w zieleni i pięknie przyrody. Mężczyzna był wędrowcem, który poczuł ogromną potrzebę zjednoczenia się z naturą, poznania jej. W utworze pojawia się również demon zieleni – postać, która wabi wędrowca i kusi go pięknem natury. Mężczyzna zatraca się w wędrówce kuszony przez demona, który „odczłowieczył duszę”, co brzmi zupełnie jakby uwalniał jego duszę z powłoki cielesnej, pozwolił mu zjednoczyć się z otaczającą go zielenią. Wędrowiec stał się martwy, odczłowieczony, jednak nie oznacza to, że nie udało mu się osiągnąć harmonii i stać się jednością z naturą, która tak bardzo go pochłonęła.

W wierszu „Topielec” możemy dostrzec zatem, że człowiek odczuwa potrzebę powrotu do pierwotnych korzeni, matki natury, dziewiczych lądów. Jednocześnie widzimy, że bezmyślna pogoń za pragnieniami oraz instynktem mogą być zgubne i niebezpieczne. W utworze zauważymy odniesienia do filozofii dwóch myślicieli szczególnie cenionych przez Leśmiana – Bergsona oraz Freuda. Obaj zakładali, że człowiekiem kierują instynkty, intuicja. W przypadku Bergsona istotą życia jest podążanie za intuicją, a samo życie jest czymś irracjonalnym. Najwyższą zaś wartością życia jest wolność. Freud z kolei wierzył w istnienie popędu autodestrukcyjnego, to znaczy, że słuchając własnego instynktu każdy z nas dąży do samozniszczenia. A zatem obcowanie z naturą daje człowiekowi wolność, możliwość powrotu do korzeni i pierwotnych instynktów, ale może być też niebezpieczne i niszczycielskie.

Dodaj komentarz