Nic dwa razy – interpretacja

Wisława Szymborska to wybitna eseistka, poetka, felietonistka, tłumaczka tworząca na przełomie XX i XXI wieku, a przy tym polska zdobywczyni literackiej Nagrody Nobla, dama Orderu Orła Białego. Jej utwory bywają refleksyjne. Przyjmują tematykę ludzkiego przemijania, życia, miłości, relacji międzyludzkich. Do tego typu utworów należy wiersz „ Nic dwa razy” wydany w 1997 roku.

Nic dwa razy – analiza i środki stylistyczne

„Nic dwa razy” Wisławy Szymborskiej składa się z siedmiu, czterowersowych strof. Utwór charakteryzuje regularna budowa, konsekwencja w sylabiczności i akcentowaniu, co czyni go bardzo melodyjnym i śpiewnym. Na przestrzeni lat wielu artystów wykorzystało go do przedstawienia poezji śpiewanej przy akompaniamencie muzyki, są nimi na przykład Sanah, czy zespół Manaam.

W utworze znajdziemy rymy, jednak nie są one stosowane konsekwentnie. Podmiot liryczny zdradza swoją obecność, wykorzystując odpowiednie zaimki i czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej, zdradzając swoją żeńską płeć, np. „ odwróciłam”, „mnie”. Podmiot liryczny wypowiada się także w liczbie mnogiej, utożsamiając się ze wszystkimi ludźmi, np. poprzez słowa : „zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny”.

W utworze wykorzystano liczne środki stylistyczne. Znajdziemy między innymi epitety, np.: „zła godzino”, „ czystej wody”, porównania, np.: „choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody”, „ tak mi było, jakby róża przez otwarte wpadła okno”. Przy czym pierwsze z przytoczonych porównań jest również znanym związkiem frazeologicznym. Zastosowano także apostrofę „ zła godzino”. Mamy do czynienia z pytaniami retorycznymi : „Róża ? Jak wygląda róża? Czy to kwiat ? A może kamień ?”. Oprócz tego, że wiersz „Nic dwa razy” stanowi przykład liryki bezpośredniej, ze względu na ujawnienie obecności podmiotu lirycznego, to zaliczyć możemy go także do liryki wyznania, gdyż osoba mówiąca zdradza swoje uczucia.

Nic dwa razy – interpretacja utworu

Proces przemijania

Wiersz „Nic dwa razy” porusza ważną tematykę przemijania i niepowtarzalności chwil. Autorka przełamuje zasady decorum, czyli spójności stylu pisania i tematyki, ponieważ podejmuje ważne tematy za pomocą prostego i przystępnego języka.

Żadna z chwil nie przytrafia się człowiekowi dwa razy. Przychodzimy na ten świat zupełnie bezradni i nieprzygotowani, a proces narodzin jest nam tak samo nieznany, jak śmierć. Życie nie wybacza pomyłek i poprawek jak w szkole „nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata”.

Czas płynie nieubłaganie, a raz przeżyta chwila nigdy do nas nie wróci. Nawet pocałunek z tą samą osobą innego dnia, o innej porze i w innym miejscu nie jest taki sam jak poprzedni. Podmiot liryczny przekazuje ważną prawdę, aby cieszyć się z każdej chwili i docieniać to, co jest nam dane przeżyć. Nawiązuje do słynnej maksymy „Carpe Diem” czyli „ chwytaj dzień”.

Miłość ukazana w wierszu

Osoba mówiąca to zakochana dziewczyna, która niegdyś słysząc imię swego ukochanego czuła się niesamowicie, „tak mi było, jakby róża przez otwarte wpadła okno”. Dziś po upływie czasu, kiedy są razem, nic już nie jest takie samo, tamte „motylki w brzuchu” przeminęły, dziś nie wie już czym jest róża. Choć uczucie pozostało, to w głowie pozostają tylko wspomnienia i chwile które są ulotne i bezpowrotne.

Dodaj komentarz